Profilaktyka logopedyczna w czasie ciąży, okresie noworodkowym i niemowlęcym
Wielu rodziców zwraca szczególną uwagę na poprawność mowy dziecka, gdy zbliża się czas pójścia do szkoły. Najliczniejszą grupę dzieci zgłaszających się do logopedy po raz pierwszy stanowią 6-latki. Tymczasem jest to ostatni moment, kiedy należy skorygować wady. A przecież wielu problemom można zapobiec. Profilaktyka logopedyczna realizowana w przedszkolach podczas ćwiczeń ortofonicznych to jednak nie wszystko. Logopedzi z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Świdnicy pragną zwrócić państwa uwagę na warunki wpływające na rozwój mowy dziecka, a tym samym pomóc uniknąć wielu problemów.
Dzisiaj kilka słów o znaczeniu najwcześniejszego okresu życia dziecka. Profilaktyka logopedyczna w nowoczesnym rozumieniu rozpoczyna się bowiem od narodzin dziecka, a nawet od jego poczęcia. Powszechnie wiadomo, że kobiety ciężarne są pod szczególną ochroną. Różne szkodliwe czynniki, które mają wpływ na zdrowie matki mogą też wpływać na prawidłowy rozwój płodu. Do takich czynników zaliczamy między innymi: choroby, z którymi styka się przyszła matka, przyjmowane leki, stosowane używki (papierosy, alkohol, narkotyki) czy przeżywany przez nią długotrwały stres.
I. Karmienie naturalne jako podstawowa forma profilaktyki logopedycznej
W okresie noworodkowym kluczo
we znaczenie dla prawidłowego rozwoju aparatu mowy ma sposób karmienia. Najkorzystniejsze jest karmienie piersią. Podczas ssania przez dziecko piersi ściśle współpracują ze sobą mięśnie żuchwy, warg i języka. Kiedy ułożenie główki i tułowia jest odpowiednie, wargi dziecka mogą dobrze ująć brodawkę wraz z otoczką, a żuchwa może przemieszczać się ku przodowi. Umożliwia to prawidłowe połykanie pokarmu nie zaburzając jednoczesnego oddychania nosem.
Podczas karmienia z butelki dziecko musi przerywać ssanie po to, by nabrać ustami powietrza. Utrwala więc oddychanie przez usta wpływające niekorzystnie na rozwój mięśni twarzoczaszki, prowadzące to częstych infekcji dróg oddechowych i utrudniające późniejsze połykanie. Inaczej pracują też mięśnie żuchwy, języka i warg. Oparcie butelki o żuchwę sprzyja przesuwaniu jej ku tyłowi, co prowadzi do wady zgryzu.
Ssanie piersi wymaga intensywnej pracy mięśni, które wpływają na prawidłowy wzrost żuchwy oraz sprzyja prawidłowemu wysklepianiu się podniebienia twardego, jest także świetnym treningiem dla mięśnia okrężnego warg odpowiedzialnego za domykanie ust.
Jeżeli dziecko nie może być przez matkę karmione piersią, należy odpowiednio dobrać smoczek. Musi on maksymalnie imitować warunki karmienia naturalnego. Powinno się w nim znajdować kilka drobnych otworów i wgłębienie na język tak, aby dziecko miało możliwość regulowania ilości pokarmu bez obawy zakrztuszenia się, a tym samym mogło swobodnie oddychać przez nos podczas ssania pokarmu.
Karmienie naturalne jest podstawową formą profilaktyki logopedycznej chroniącą przed powstaniem i utrwalaniem dysfunkcji oddechowo-połykowej, której następstwem są wady wymowy i zgryzu. Nie powinno jednak trwać zbyt długo (specjaliści zalecają karmienie piersią do 12 miesiąca życia dziecka).
Znaczenie karmienia piersią jest ważne także jako naturalna ochrona przed bakteriami- noworodki karmione piersią rzadziej chorują na zatrucia pokarmowe i infekcje. Zapewnia ono również stały emocjonalny kontakt matki z dzieckiem. To wszystko z kolei warunkuje prawidłowy jego rozwój.
II. Oddychanie przez nos
Ważny dla kształtowania się aparatu artykulacyjnego jest także sposób oddychania. Prawidłowe oddychanie przez nos wpływa pozytywnie na ukształtowanie szczęk. Powietrze przechodząc przez nos ulega ogrzaniu, oczyszczeniu i nawilżeniu. Natomiast dziecko, oddychając przez usta, jest narażona na łatwe przeziębienie, gdyż zimne powietrze przenika bezpośrednio do płuc, nie dociera do głębiej położonych pęcherzyków płucnych, przez co krew jest słabiej dotleniona. Dziecko wtedy jest blade, śpi niespokojnie, jest apatyczne, ma złą przemianę materii. Patologiczne oddychanie przez ucznia powoduje powstawanie zaburzeń zgryzowych w postaci tyłozgryzów, zwężenia szczęki i zmian w stawie skroniowo-żuchwowym.
Przyczyną złego oddychania mogą też być niedrożności nosa i jamy nosowo-gardłowej spowodowane stanami zapalnymi i przerostem migdałków (podniebiennych i gardłowego).
Oddychanie patologiczne trwające ponad rok wpływa upośledzająco na rozwój klatki piersiowej, układu krążenia i oddychania, narządu żucia i czaszki twarzowej. Trzeba więc pilnować, aby dziecko oddychało nosem.
W okresie niemowlęcym i noworodkowym wspomagać domknięcie ust odpowiednim ułożeniem głowy dziecka, zapiętą pod brodę czapeczką. Głowa powinna spoczywać na lekkim podwyższeniu. Niezbędna jest obserwacja dziecka w czasie snu i domykanie ust w razie ich uchylenia z ewentualnym ułożeniem na boku. Należy dbać o pełną drożność nosa (czyszczenie specjalną gruszką).
Nie jest wskazane stosowanie smoczków pozornie blokujących jamę ustną. W rzeczywistości gumowa część trzymania między dziąsłami lub pierwszymi zębami zwalnia od obowiązku napinania mięsień okrężny warg, umożliwiając powstanie odruchu zamykania ust. Po wyjęciu smoczka dochodzi do rozwierania się warg i następstw z tym związanych. Jednocześnie przedłużany jest odruch ssania, często przenoszony na różne przedmioty , palce. Ssanie smoczka przez dłuższy czas to przyczyna zaburzeń szczękowo- zgryzowych takich jak: tyłozgryz, zwężenia szczęk, wysunięcia siekaczy górnych, zgryz otwarty.
Dla odzwyczajenia od smoczka można posłużyć się plastikową płytką przedsionkową składającą się z części zakładanej pod wargi i kółka do trzymania. Chcą. Chcąc ją utrzymać w buzi dziecko musi pobudzić do pracy mięsień okrężny warg, a obecność płytki narzuca konieczność oddychania przez nos.
Już u małego dziecka pamiętać należy o właściwiej higienie jamy ustnej, tak aby nie dopuścić do powstania próchnicy, a w konsekwencji przedwczesnej utraty zębów mlecznych. Brak przednich zębów sprzyja międzyzębowemu ułożeniu języka. Może to doprowadzić do zaburzeń w rozwoju artykulacji w postaci seplenienia międzyzębowego i bocznego.
Warunkiem niezbędnym do rozwoju mowy jest prawidłowy słuch. Choć w większości szpitali bada się słuch noworodkom, to jednak należy obserwować, czy reakcje na bodźce słuchowe są odpowiednie do wieku dziecka. Przecież wiele ubytków słuchu to wady nabyte.
Aby mowa miała szansę pojawić się i dalej rozwijać, nie wystarczy czuwać tylko nad warunkami anatomiczno-fizjologicznymi. Dziecko musi przebywać w środowisku bezwarunkowo je akceptującym, które w codziennych sytuacjach nawiązuje z nim kontakty słowne.
Brak wpisów. Zajrzyj znów niedługo!